Mariusz Wilk

      Zamieszkały w Lubeni, nauczyciel fizyki, informatyki i techniki w Publicznym Gimnazjum w Siedliskach. Jego pasją są motocykle - szczególnie te zabytkowe.

 

         Mariusz Wilk o sobie:

 

"Moje zainteresowanie motoryzacją, a szczególnie motocyklami zabytkowymi zrodziło się jeszcze w szkole podstawowej. Tak jak większość chłopaków również w dzisiejszych czasach marzyłem o własnym motorowerze. W domu był motorower jawa na którym się nauczyłem jeździć i który trzeba było z racji wieku naprawiać i usprawniać. Gdy byłem w średniej szkole, kupiłem z tatą pierwszy prawdziwy motocykl marki Simson 425s. Był to wspaniały , duży i co ważne stary motocykl, bo miał już wtedy ponad 40 lat. Motocykl wymagał całkowitego remontu od naprawy mechaniki poprzez lakierowanie i chromowanie. Zawsze lubiłem majsterkować, naprawiać, grzebać w różnych mechanizmach, tak też połknąłem bakcyla pasji do starych motocykli. Zacząłem się rozglądać, pytać i szukać różnych ciekawych motocykli z myślą ich odrestaurowania i stworzenia kiedyś takiej prywatnej mini kolekcji (ciągle to jest moje marzenie i mam nadzieję że kiedyś dopnę swego :)). Dziś posiadam około 15 motocykli, które czekają na swoją "drugą młodość". W skład moich zasobów wchodzą między innymi: WFM z 1955r.,Junak M10, Junak B 20, skuter Osa M50, Triumph B 350, Zundapp i wiele innych. Hobby jest niestety bardzo pracochłonne , ponieważ każdy element, detal trzeba wziąć do ręki, "pomacać", zregenerować. Każda pasja wymaga stu procentowego zaangażowania, wytrwałości, aby uzyskać właściwy efekt, a co najważniejsze satysfakcję. Nie ma chodzenia na skróty. Od kilku lat jestem współorganizatorem i pomysłodawcą wystawy motocykli zabytkowych, która z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem, w dużej mierze również młodzieży co mnie  szczególnie cieszy, ponieważ wiadomo jak trudno dziś zainteresować młodych. Często ktoś do mnie zagląda szukając pomocy czysto technicznej lub informacji na temat jakiegoś pojazdu. Dzięki temu poznaję bardzo dużo ciekawych ludzi którzy mają podobne zainteresowania. Proces renowacji pojazdu zawsze należy zacząć od zgromadzenia dokumentacji, katalogów części i innych informacji, które wiarygodnie pozwolą na odbudowę zgodnie z specyfikacją fabryczną. Na koniec pragnąłbym wszystkich zachęcić, szczególnie młodych, aby podjęli wyzwanie i odnowili Komara, WSK-ę, które gdzieś zapomniane leżą w szopie, uchronić od wywiezienia na złom. To jest przecież po części nasze dziedzictwo i historia o którą trzeba dbać. Gwarantuję, że satysfakcja i zadowolenie z posiadanego pięknie odnowionego weterana wynagrodzą wysiłek i włożoną pracę."

Newsletter

Zapisz się jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i wydarzeniach w bibliotece
Zgadzam się z Polityką Prywatności
Licznik odwiedzin: 647556
NASI PARTNERZY: